Warsztaty plastyczne

SPRAWOZDANIE Z WARSZTATÓW

ROZWIJAJĄCYCH MYŚLENIE TWÓRCZE:

„Pisanki, jajka malowane”

 

Celem warsztatów było zapoznanie uczniów z pochodzeniem zwyczaju malowania jajek oraz wykorzystaniu podczas pracy, poznanych technik z zakresu papieroplastyki.

 Legenda głosi, że święta Magdalena idąc w niedzielę wielkanocną do grobu Chrystusa, po drodze nakupiła jajek na posiłek dla Apostołów. Po spotkaniu zmartwychwstałego Chrystusa spostrzegła, że nawet jajka, które niosła, z radości zmieniły kolor, stały się czerwone. Do dziś na pamiątkę tego zdarzenia ludzie malują jajka na Wielkanoc. 

W Polsce mamy kilka odmian pisanek: ,,kraszanki”- od słowa ,,krasić” – barwić, upiększać. Całe jaja są barwione na jeden kolor, najczęściej przez zanurzenie w roztworze farby lub barwnika roślinnego. „Nalepiankami” nazywamy jajka ozdobione nalepionymi na skorupkę różnobarwnymi wycinankami z papieru, „wyklejankami” zaś jajka z wzorami powstałymi przez naklejenie na  skorupkę ornamentu z rdzenia sitowia. W ozdabianie ,,nalepianek” byli zaangażowani uczniowie trzech klas: I-III fPdp, III Pdp oraz I-IIIgu. Każdy uczeń wybrał kartonowe jajko i pomalował je według własnego pomysłu temperami. Następnie korzystając z dostępnych materiałów i poznanych wcześniej technik, ozdobił pisankę (metodą quillingu, kolorową bibułą, przyklejając ozdobne motywy z kolorowego papieru, wyszywając włóczką, oklejając zabarwionym makaronem, guzikami, piórkami). Podczas zajęć, kształtowano pozytywny stosunek do wytworów sztuki ludowej, kształcono wyobraźnię oraz ciekawość poszukiwawczą nowych rozwiązań i form. Uczniowie oklejając pisanki, planowali pracę, ekonomicznie gospodarowali materiałami. Wykorzystali znajomość kompozycji symetrycznej, dobierali odpowiedni materiał i łączyli go z innymi. Warsztaty zakończono podzieleniem się refleksjami na temat indywidualnych realizacji zadania plastycznego oraz sesją fotograficzną.

aeglinie

WARSZTATY„STAŁA POD ŚNIEGIEM PANNA ZIELONA”

 

Coraz większymi krokami zbliża się Boże Narodzenie i żeby nadążyć za świątecznym duchem, uczniowie pięciu klas gimnazjalnych i przysposabiających do pracy, rozpoczęli przygotowania. Na cały czwartek, świetlica zamieniła się w warsztat świętego Mikołaja.

Uczniowie klas I-III fPdp, I-III Pdp, III Pdp, II-III Gu i I-III Gu pod opieką pań: Joanny Niemczyk, Anny Wojtaszek, Marty Groszyk i Marzeny Szulc ozdabiali bożonarodzeniowe choinki.

Przed rozpoczęciem pracy zostali zapoznani z pochodzeniem zwyczaju dekorowania świerków na Boże Narodzenie.

„Święta bez choinki? To nie mieści się w wyobraźni. W każdym domu, bogatym i ubogim musi się znaleźć w czasie świąt przystrojone drzewko. Historia choinki sięga tysięcy lat. Wzmiankę o niej znajdujemy już w biblii: „…do ciebie przyjdzie jodła, bukszpan i sosna społem, aby przystroić miejsce świętości mojej.” W starożytnym Rzymie dekorowano drzewko świerkowe lampkami oliwnymi i ruchomymi zabawkami. Podobnie w Egipcie. W czasach, gdy wierzono, że bogowie żyją w przyrodzie, drzewa uważano za ich główne mieszkania i z tego powodu otaczano je kultem. Choinka najpierw pojawiła się w Niemczech. „W dawnej Polsce nie były znane choinki. W niektórych okolicach nad stołem wieszano wierzchołek świerku, druciane koło lub słomianą tarczę z przywieszonymi dekoracjami: złoconymi orzechami, łańcuchami ze słomy, opłatkiem. Dekoracja taka nazywała się podłaźniczką, sadem lub bożym drzewkiem.” (źródło: Podręcznik do nauczania zintegrowanego: Przygoda z I klasą, WSiP 2002). Do Polski choinka dotarła właśnie z Niemiec. Najpierw ubierano ją wyłącznie w bogatych domach. Bardzo szybko zwyczaj ten, upowszechnił się do tego stopnia, że niektórzy protestowali przeciwko barbarzyńskiemu wycinaniu młodych jodeł i świerków. W latach późniejszych, choć tu i ówdzie protestowano przeciwko „niemieckiemu dziwactwu”, choinka przyjęła się powszechnie. Była już obecna nie tylko w bogatych domach, ale i najbiedniejszych. Bardzo szybko zielone drzewko stało się wręcz symbolem Świąt Bożego Narodzenia, stała się czymś tak powszechnym, jak wigilijny karp czy świąteczny placek. /źródło:„Boże Narodzenie”- wyd. AGRO-L Spółka z o.o./

Po przypomnieniu teorii, omówiono technikę pracy. Każdy uczeń wybiera kartonową choinkę w kształcie trójkąta i w dowolny sposób przykleja na nią materiały naturalne. Nasza propozycja może zostać zaliczona do kategorii recyklingowej ponieważ podstawowym budulcem były materiały wtórne, które w najprostszym zastosowaniu dają widoczne efekty a posługiwanie się nimi niweluje lęk, że coś się zniszczy lub nie uda.

Uczniowie samodzielnie ozdabiali choinki. Asystujące nauczycielki pomagały w dozowaniu kleju polimerowego. Najwytrwalsi pracowali do godziny ósmej lekcyjnej i wykleili po 5, 6 sztuk. Podczas pracy uczniowie doskonalili sprawność manualną oraz pomysłowość. Wyklejali choinki w układzie pasowym poziomym, skośnym a nawet falistym.

Do wykonania około 40 choinek wykorzystano: dwa kartony szyszek sosnowych, reklamówkę szyszek z modrzewiu, worek mchu, kilkaset łupin po orzechach pistacjowych i włoskich, kilogramy suszonych jabłek i cytryn, dwa słoiki (2 litrowe) pociętych w plastry korków, pojemnik po kwaszonej kapuście owoców dzikiej róży, kasztany, orzechy laskowe, żołędzie, pestki ze śliwek i jabłek, suszoną jarzębinę, patyki z krzaku derenia, leszczyny i wierzby. Wykorzystano również pierniczki, które zostały po zeszłorocznych warsztatach: „Chatka z piernika.”

Niezwykłe drzewka ozdobią korytarze Ośrodka, Bursy oraz stałe ekspozycje w Wyższej Szkole im. Pawła Włodkowica, Miejsko – Gminnej Bibliotece Publicznej i Siedzibie Nadleśnictwa.

 

Organizatorki warsztatów: Joanna Niemczyk, Anna Wojtaszek, Marzena Szulc

 

linia

WARSZTATY : „My się zimy nie boimy”

P1040665

CZYM JEST PEJZAŻ?

Próbę zdefiniowania tego pojęcia i przełożenia na działanie praktyczne, podjęli uczniowie klas I-III fPdp, III Pdp, I-III Pdp i III Pdpw pod opieką pań: Anny Wojtaszek, Renaty Frąckiewicz, Anny Suchty i Marzeny Szulc.

 PEJZAŻmalarstwo przedstawiające krajobraz, widok natury lub otoczenia miejskiego. W zależności od przedstawionej rzeczywistości wyróżnia się pejzaż topograficzny – odzwierciedlający konkretny motyw i pejzaż fantastyczny – będący wytworem wyobraźni.

Uczniowie zostali zapoznani z reprodukcją obrazu Juliana Fałata „Pejzaż zimowy z Bystrej” – jest to obraz przedstawiający zimę. Fałat namalował pustkę i bezkresną przestrzeń pozbawioną obecności człowieka. Autor ukazuje nam malując ten obraz wiele odcieni śniegu.  Namalowany śnieg nie jest tak naprawdę biały – zawsze igra tu  światło i zależnie od malowanej pory dnia zaspy mienią się szarością, błękitem i złamanymi żółciami.

Wyjaśnienie wartości dzieła sztuki ułatwiło odbiór jego strony estetycznej. Mobilizujące do dodatkowej spostrzegawczości było zadawanie uczniom pytań dotyczących obrazu; jego treści, barwy, kompozycji itp. Po wysłuchaniu komentarza nauczyciela, uczniowie podjęli próbę omówienia obrazu.

Następnie przystąpili do wyznaczonego zadania – zainspirowani zimową aurą za oknem i zdobytymi wiadomościami malują farbami zimową scenerię. Każdy z uczniów wybiera dowolnej wielkości karton oklejony granatową tkaniną i samodzielnie wykonuje pracę malarską, korzystając jedynie z białej farby.

Wykonane pejzaże zachwycają „bursowiczów” zdecydowanym konturem i przyciągającym wzrok kontrastem.

P1040660   P1040654

„Twórczość plastyczna to zdolność do urzeczywistniania wszelkiego rodzaju pomysłów o charakterze wizualnym: kompozycji, wytworów, które są w swojej formie nowe, oryginalne i są wynikiem aktywności percepcyjnej, wyobraźni i myślenia twórczego, chociaż efekty tego procesu nie muszą mieć natychmiastowego bezpośredniego zastosowania społecznego.” Stanisław Leon Popek: „Psychologia Twórczości Plastycznej” wyd. IMPULS Kraków 2010

P1040663  P1040656

 Organizatorki warsztatów: Anna Wojtaszek, Marzena Szulc

 

kreska (2)

ZAJĘCIA  WARSZTATOWE POD HASŁEM:

„PORTRET Z…”

 

         Odprężeni i wypoczęci po weekendzie uczniowie czterech klas Pdp, nowy tydzień rozpoczęli w bardzo twórczy sposób. Podczas dwóch godzin lekcyjnych mieli zilustrować wybraną koleżankę/kolegę, ukazując charakterystyczne cechy jej/jego wyglądu.

         Przed rozpoczęciem pracy wprowadzono pojęcie portretu: wizerunek, podobizna; przedstawienie określonego człowieka, uwzględniając indywidualne cechy jego wyglądu zewnętrznego i niekiedy wyrazu psychicznego. Model może być ukazywany wprost lub z profilu.

         Uczniowie zostali zapoznani z reprodukcją obrazu Leonarda da Vinci: „Dama z gronostajem”. Omówili sposób sportretowania postaci oraz widoczne na obrazie szczegóły. Podczas rozmowy nawiązano do tytułu obrazu. Uczniowie mieli się zastanowić, czy jest adekwatny do przedstawionego wizerunku.

Następnie omówiono zadanie plastyczne – każdy z uczniów wybiera dla siebie dowolny element garderoby lub rekwizyt. Uczniowie siadają w dwóch rzędach naprzeciwko siebie. Portretują wybraną koleżankę/kolegę z uwzględnieniem elementów charakteryzacji. Autor pracy, musi również nadać jej tytuł.

         Uczniowie wykonali szkic rysunkowy, starając się uwzględnić proporcje i położenie poszczególnych części ciała. Budowali układ postaci i elementy ubrania. Następnie uzupełniali rysunki kolorami zbliżonymi do rzeczywistych, korzystając z kredek ołówkowych i pasteli olejnych. Sportretowano jedenaście niezwykłych postaci m.in.: „Król Słońce – Tomasz I”, „AnastAZJA Córka Tuhaj- beja”, „Hrabina Grizzli”, „Lord ze Służewca”, „Białogłowa z zielonymi uszami”, „Karolina Gąsienica- Giewont- Bułecka”, „Pani Lato”. Jeden z uczniów sportretował współprowadzącą zajęcia, panią Annę, która dosyć wiernie została uwieczniona w kapeluszu trolla.

         Głównym celem zajęć było kształtowanie zainteresowania wytworami sztuki oraz rozwijanie zdolności twórczych poprzez działalność plastyczną. Wszyscy modele zostali sfotografowani z własnymi podobiznami. Wykonane portrety zostaną wyeksponowane na szkolnym korytarzu.

Organizatorki zajęć warsztatowych: Anna Wojtaszek, Marzena Szulc

WARSZTATY

ROZWIJAJĄCE MYŚLENIE TWÓRCZE POD HASŁEM:

„IDZIE ZIMA – CHUDY NIE PRZETRZYMA”

 

            Wbrew czarnemu PR (pijarowi – antyreklamie) wokół „słoików”, uczniowie klas II – III gu, IV a oraz V – VI l postanowili zerwać z negatywnym postrzeganiem tego słowa i w czwartkowy poranek (3 X 2013 r.) na dwóch godzinach lekcyjnych, przygotowali kilkanaście „słojów z niezwykłymi przetworami”.

            Uczniowie zainspirowani wierszem Marii Kownackiej pt. „Idzie zima, chudy nie przetrzyma” wykonywali prace plastyczne przedstawiające różne przetwory dla nierealnych postaci, np. Smerfa Łasucha, Jasia i Małgosi czy Wiedźmy. Aby słoje wyglądały smakowicie i efektownie uczniowie mogli wykorzystać następujące materiały plastyczne: kolorowy papier, papier samoprzylepny, tkaniny, ozdobne dziurkacze, flamastry, kredki. Wychowankowie pani Anny Stokarskiej przygotowali 6 słoików. Jeden z uczniów przyrządził Miksturę rozgrzewającą czarownicy: żmije pasiaste, ogon grzechotnika. Kolejny makabryczny eliksir to nalewka Dla Baby Jagi – magiczna nalewka ze skrzydeł nietoperza, oczu kobry królewskiej oraz jelit jeża. Działanie nalewki zostało wzbogacone o kilka kropel krwi wylepionych z czerwonego papieru. Najbardziej prozaiczny wek ze smakołykami przygotowano dla psa: serdelki, kiełbasa podwawelska, kilka kości dla jegomości – jamnika szorstkowłosego. Jedyna dziewczynka w klasie przygotowała syrop dla pszczoły: z tulipanów, stokrotek i mniszka lekarskiego. Marchew, sałatę i korę młodych drzewek posypanych solą, przygotowano dla zająca. A wszelkie robaki, ważki i muchy usmażono dla ropuchy.

            Dziewczęta z klasy pani Małgorzaty Duchniak wybrały wykwintne rarytasy: Dla Jasia i Małgosi cały słoik słodkości – herbatniki, lizaki, cukierki i lody w dużej ilości. Barany nadziewane jabłkami dla Smoka Wawelskiego. Smakołyki dla gąsienicy – słoik z dżemem z liści dębowych i włoskiej kapusty Smerf Łasuch chętnie przekąsi zimą ciastka, torty i babeczki podane z maliną.

            Dzieci z klasy pani Maryli Piekart, zdążyły przygotować trzy rodzaje przetworów:  konfiturę ze szprotek i śledzi dla wieloryba, co w oceanie siedzi. Dla Wiewiórki z Epoki Lodowcowej przyrządzono żołędzie w zalewie octowej. A dla wróbelka – dżdżownice zasmażane, majerankiem posypane.

            Uczestnicy warsztatów nie mieli trudności z wymyśleniem i wykonaniem przetworów dla wylosowanych postaci. Wzajemnie sobie podpowiadali, co można przygotować. Najwięcej entuzjazmu wzbudziły składniki dla przerażających postaci: Czarownicy i Baby Jagi. Odrobinę zaburzone proporcje nie miały wpływu na obniżenie wartości estetycznej. Różnorodność technik i użytych materiałów również podniosła indywidualną wartość i oryginalność prac. Powstało kilkanaście odmiennych i niepowtarzalnych arcydzieł. W słoikach siła!!!

            Magiczne warsztaty kulinarne przygotowały i poprowadziły panie: Marzena Szulc i Joanna Niemczyk.

 

linia

 „ŚWIAT POWINIEN BYĆ KOLOROWY”

WARSZTATY ROZWIJAJĄCE  MYŚLENIE TWÓRCZE

 

We wtorek, późnym popołudniem uczniowie klas przysposabiających do pracy, uczestniczyli w warsztatach plastycznych. Podczas dwóch godzin podjęli próbę tworzenia zestawień barw opartych na kontraście oraz malowania w szerokiej gamie barwnej.         W części wstępnej zostali zapoznani z definicją kontrastu: KONTRASTto przedstawianie zjawisk lub przedmiotów o cechach przeciwstawnych, jak barwy jasne         i ciemne; ciepłe i zimne.

Następnie omówiono barwy ze względu na przynależność do podstawowych                      i pochodnych, ciepłych i zimnych:

Barwy podstawowe – zwane inaczej głównymi, pierwszymi, zasadniczymi to takie,              z których tworzymy inne. Są nimi: czerwony, żółty, niebieski.

Barwy pochodne to takie, które pochodzą z połączenia barw podstawowych: pomarańczowy, zielony, fioletowy.

Barwy ciepłeczerwony, żółty, pomarańczowy i ich odcienie.

Barwy zimnezielony, niebieski, fioletowy i ich odcienie.

Po części teoretycznej uczniowie zabrali się do pracy. Każdy wybrał dowolną płaskorzeźbę przedstawiającą grzyb lub ptaka wykonaną z masy solnej. Uczniowie malowali farbami plakatowymi budując kontrast, poprzez zestawienie barw przeciwnych, które w zauważalny sposób różnią się od siebie: jasnych i ciemnych,  ciepłych i zimnych. Powstały bajecznie kolorowe prace. Jeden z uczniów sceptycznie odniósł się do nierealnej kolorystyki: „Gdyby sowa miała pióra jak tęcza, to nie mogłaby polować, bo każda mysz by ją z daleka zobaczyła” , „Kolorowy grzyb też ma niedobrze, bo widać go jak na dłoni – dobrze dla grzybiarza ale nie dla grzyba”. Jesienią prace będą wystawione w holu głównym Wyższej Szkoły im. Pawła Włodkowica.

Organizatorki warsztatów:

Anna Wojtaszek Marzena Szulc

KONSPEKT WARSZTATÓW ROZWIJAJĄCYCH MYŚLENIE TWÓRCZE

„ŚWIAT POWINIEN BYĆ KOLOROWY”