Szkoleniowe Rady Pedagogiczne


Szkolenie w ramach weekendu szkoleniowego pt „ Papierowa technika czytania- Kamishibai” przeprowadzonego przez Dorotę Winczewską w dniu 14.03.2015r.

DSC_7119

Szkolenie miało na celu przybliżenie nowatorskiej metody czytania jaką jest kamishibai (jap. kami – papier, shibai – sztuka). Jest to technika opowiadania – dosłownie: sztuka teatralna na papierze. To tradycyjna japońska sztuka opowiadania historii za pomocą ilustracji wykonanych na kartonowych planszach wsuwanych do małego drewnianego parawanu nazywanego butai.

Uczestniczki spotkania miały możliwość poznać kamishibai podczas prezentacji multimedialnej. W pierwszej części prowadząca przedstawiła historię kamishibai i sposoby realizacji kamishibai. Przedstawiła zalety stosowania nowej techniki. Udzieliła wskazówek, jak przeprowadzić seans kamishibai i jak wzmocnić jego wyjątkowość.

Dorota Winczewska zaprosiła do uczestnictwa w seansie kamishibai „Magiczna skrzynko otwórz się”.Przeczytała 3 książki, z których każda dostosowana była do różnego wieku odbiorców.

„Polecam kamishibai tym, którym leży na sercu dobro dzieci, którzy chcą, by interesował je nie tylko wirtualny świat, ale także słowo mówione, pisane, czytane.

Niech kamishibai w ich rękach stanie się zachętą do samodzielnego czytania i opowiadania, a także rozwijania umiejętności plastycznych, muzycznych, ruchowych” – tak swoje szkolenie zakończyła prowadząca Dorota Winczewska.


WEEKEND SZKOLENIOWY

Dnia 14.03.2015r. nauczycielki Szkoły Filialnej Szkoły Podstawowej Specjalnej w SOSW
w Wyszkowie z Siedzibą w DPS dla Dzieci w Niegowie przeprowadziły zajęcia warsztatowe w ramach Weekendu Szkoleniowego w Specjalnym Ośrodku Szkolno – Wychowawczym im. M. Konopnickiej
w Wyszkowie.

Warsztaty zatytułowane „Z uśmiechem zacznij dzień” skierowane były do zainteresowanych uczestników Weekendu Szkoleniowego – czyli nauczycieli, rodziców i uczniów, którzy poszukuję ciekawych form nauki przez zabawę.

Prowadzące: Elżbieta Iglik, Małgorzata Kozłowska i Katarzyna Sarnacka pokazały, jak
w sposób atrakcyjny, przede wszystkim dla uczniów ze specjalnymi potrzebami specjalnymi, ale też młodszych uczestników procesu edukacyjnego, budować dobrą atmosferę nauki.

Z „ Uśmiechem zacznij dzień” to nazwa cyklicznych spotkań, które realizowane są w Szkole Filialnej SOSW w DPS dla Dzieci w Niegowie. Spotkania te odbywają się każdego dnia. Mają charakter integrujący dzieci i młodzież szkolną z mieszkańcami DPS dla Dzieci w Niegowie, nauczycieli i terapeutów. Inspirowane są tekstem literackim, które poznajemy podczas poniedziałkowych spotkań biblioterapeutycznych. Przez kolejne dni tygodnia, podczas poranków z zabawą, ze sztuką, z muzyką, filmem zgłębiamy zagadnienia zawarte w utworze literackim, bajce, opowiadaniu. Poznajemy nowe informacje, doznajemy różnorodnych bodźców świata zewnętrznego, rozwijamy wyobraźnię, kreatywność, a przede wszystkim budujemy atmosferę bezpieczeństwa, zaufania i czystej przyjemności, które stanowią zasady efektywnego nauczania i uczenia się.

14.03.2015r. nauczycielki ze Szkoły Filialnej SOSW w Niegowie zgromadziły na swoich zajęciach sporą grupę zainteresowanych, którzy uczestniczyli w nich sposób jak najbardziej praktyczny. I mamy nadzieję, że zdobyli oni przekonanie (i umiejętności) , że nauka może być świetną zabawą i początkiem nowej/ lepszej jakości relacji opiekun/nauczyciel – dziecko.

DSC_7128       DSC_7129

DSC_7130 DSC_7131     DSC_7132    DSC_7133


BIBLIOTERAPIA W PRACY Z DZIECKIEM Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ

INTELEKTUALNĄ

Przeprowadzone w dniu 26.11.2013r.

Przez mgr Dorotę Winczewską.

Istotę biblioterapii doskonale obrazuje cytat Urszuli K. LeGuin:

„Czytamy książki, by odkryć kim jesteśmy. To, co inni ludzie robią, myślą i czują jest bezcennym przewodnikiem w zrozumieniu kim jesteśmy i kim możemy się stać…”

Szkolenie rozpoczęto od cytatów które uzmysłowiły zebranym rolę i zadanie jakie stoją przed osobą czytającą, która słowem może „uleczyć”, może też „zranić.

 Program zajęć obejmował zagadnienia dotyczące szeroko rozumianej biblioterapii, takie jak: teoretyczne podstawy biblioterapii ( terapeutyczna funkcja literatury, chory i niepełnosprawny jako podmiot działań terapeutycznych), cele i zadania biblioterapii, metody i techniki biblioterapii, organizacja warsztatu biblioterapeutycznego. Uczestnicy poznali również najnowsze materiały czytelnicze stosowane w biblioterapii oraz zasady doboru literatury do konkretnej dysfunkcji np. co czytać uczniowi który boi się ciemności, lub jaką dobrać literaturę gdy w grupie występuje agresja czy brak akceptacji dla niepełnosprawności.

        Podczas szkolenia przedstawiono praktyczne rozwiązania stosowane podczas zajęć o charakterze terapeutycznym, tj. ćwiczenia integrujące grupę, zabawy ruchowe, ćwiczenia wizualizacyjne z wykorzystaniem elementów muzykoterapii, dramę a także zadania twórcze z wykorzystaniem tekstu.
Uczestnicy szkolenia poznali metody i techniki stosowane w pracy z dziećmi i młodzieżą z niepełnosprawnością intelektualną na zajęciach biblioterapeutycznych.

Ciekawą odmianą biblioterapii dla dzieci jest bajkoterapia czyli terapia przez opowieści, zwane również bajkami- pomagajkami. Zatem bajka jest utworem, który rozwija i kształtuje osobowość dziecka. Przez pryzmat bajki dziecko poznaje świat, przenosi się w inne środowisko, poznaje normy moralne i zachowania, rozwija wyobraźni.
Słowo uzdrawia, jak zgodnie twierdzą wszyscy znawcy tematu.
Korzystajmy zatem z terapeutycznej roli książki, która może chronić przed negatywnymi emocjami, smutkiem, żalem, lękiem, gniewem, daje nowe wzory osobowe, by móc dotrzeć między innymi dzięki takiej formie pracy z umysłem, do swego własnego potencjału, a uruchomiwszy go żyć pełniej i radośniej w otaczającym nas świecie.

Droga dziecka o obniżonej sprawności intelektualnej w poznawaniu książek jest dłuższa i trudniejsza niż u dzieci w normie intelektualnej. Nie znaczy to jednak, iż jest ona wykluczona z procesu postępowania biblioterapeutycznego jak i terapii szeroko pojętej stosowanej dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. Przeciwnie odpowiednio dobrane metody pracy terapeuty mogą sprawić, iż proces poznawania literatury jest ciekawy i interesujący nawet dla dzieci z dużymi deficytami rozwojowymi. Nie zawsze też formy biblioterapii dzieci głębiej upośledzonych umysłowo przypominają klasyczny model postępowania biblioterapeutycznego.

 


Rozwój mowy dziecka. Sposoby wspierania rozwoju mowy.

Sposoby wspierania rozwoju mowy.

I. OKRES PRZYGOTOWAWCZY (od poczęcia do narodzin)

W rozwoju płodu narządy mające służyć mówieniu wykształcają się dość wcześnie. Prawdopodobnie w pierwszych trzech miesiącach kształtuje się ucho, jako narząd słuchu oraz struny głosowe.

SPOSOBY WSPIERANIA

„Przemawianie” do dziecka, czytanie mu, słuchanie łagodnej muzyki, unikanie bardzo głośnych, nieprzyjemnych dźwięków.

II. OKRES MELODII (0 – 1)

czyli okres przygotowawczy – krzyk, głużenie, gaworzenie i echolalia (formom tym towarzyszą m.in.: mimika, ruchy i gesty wykonywane głównie kończynami górnymi i sygnalizują przede wszystkim niezaspokajanie potrzeb biologicznych dziecka).

Krzyk

pierwsze 2 – 3 tyg. życia nie jest jeszcze zróżnicowany, różnicowanie następuje między 2 – 5 tygodniem, wówczas matka zaczyna kojarzyć krzyk dziecka z jego potrzebami.

Głużenie, gruchanie

2 – 3 miesiąc życia – dziecko zaczyna wydawać gardłowe dźwięki podobne do: k ,g aa ,uu i ich połączenia; około 3 tygodnia życia pojawia się ”uśmiech społeczny”. Dziecko uśmiecha się do bliskich mu osób. Głużenie towarzyszy stanom pozytywnego samopoczucia. Jest też (nieświadomym) treningiem narządów artykulacyjnych.

Gaworzenie

– około 5 miesiąca życia, polega na zamierzonym powtarzaniem dźwięków. Dziecko nabywa cechy takie jak skupienie uwagi, spostrzegawczość, dzięki czemu naśladuje przypadkowo wydane dźwięki oraz dźwięki, które zasłyszało i powtarza je. Gaworzenie jest też treningiem słuchu.

Echolalia

– następuje około 9 miesiąca życia. Dziecko przejawia tendencję do powtarzania własnych                       i zasłyszanych słów. Doskonali je poprzez próby, powtarzanie tych samych sekwencji werbalnych, ich konfrontację z mową otoczenia oraz korygowanie. W ten sposób następuje ich utrwalenie. Pierwsze słowa powtarzane ze zrozumieniem składają się zwykle z opanowanych w tym i poprzednim etapie sylab, np.: mama, tata, baba, da.  W trakcie trwania okresu melodii (pierwszego roku życia), występują okresy nasilenia i względnego zastoju rozwoju mowy. Zastój przypada na czas, gdy dziecko uczy się chodzić i skupia się na tej nauce. Po opanowaniu chodzenia wraca do pracy nad mową. Zastoje mowy towarzyszyć mogą również okresom choroby

Rozumienie mowy (od około 10-12miesiąca), dziecko ma dość bogaty zasób słownictwa biernego (słowa oznaczające konkrety, z którymi dziecko ma codzienny kontakt).

Nauka mowy nie ogranicza się do płaszczyzny głoskowej, a obejmuje też inne jej płaszczyzny, jak melodia i rytm.

OBJAWY NIEPOKOJĄCE

Niepokojące powinno być, jeśli:

  • 5 miesięczny maluch nie wydaje innych dźwięków poza płaczem
  • dziecko siedmiomiesięczne nie gaworzy

SPOSOBY WSPIERANIA

Usprawnianie aparatu artykulacyjnego:

  • ssanie piersi – podczas tej czynności odbywa się bezwiednie usprawnianie języka, warg, policzków, podniebienia miękkiego, masowanie dziąseł; dziecko uczy się połykania i oddychania nosem.

Usprawnianie umiejętności komunikacyjnych:

  • częste mówienie do dziecka
  • nazywanie otaczających dziecko przedmiotów, wykonywanych właśnie czynności czy odczuwanych emocji – komentowanie istniejącej sytuacji
  • naśladowanie wydawanych przez dziecko dźwięków, co zachęca je do dalszych prób
  • od czasu gdy dziecko zaczyna częściej przyjmować pozycję siedzącą, dorośli powinni starać się nazywać te fragmenty rzeczywistości, które dziecko widzi (podczas spacerów, zabaw, codziennych zajęć)
  • gdy dziecko jest „na etapie pokazywania palcem”, opiekunowie nie powinni tego lekceważyć, ale opisywać to, co dziecko wskazuje
  • „podpowiadanie” dziecku nazw możliwych dla niego do powtórzenia, np.: pies – au-au, samochód – bum-bum, koza – me, kura – ko-ko
  • śpiewanie dziecku, czytanie, wspólne oglądanie książeczek i nazywanie obrazków (można robić to szeptem raz do jednego ucha, raz do drugiego.

III. OKRES WYRAZU (1 – 2)

W rozwoju dziecka między pierwszym a drugim rokiem życia zwiększa się ilość i możliwość doświadczeń dziecka. Następuje również wielki postęp w rozwoju mowy. Dziecko zdobywa nowe doświadczenia, poznaje nowe sytuacje, ludzi, rzeczy i zjawiska, i wszystko to chce jakoś nazwać.

Mowa staje się dla dziecka narzędziem myślenia, badania (z pomocą i opieką dorosłych).

W tym okresie pojawia się:

  • Zjawisko onomatopei – dzieci nazywają przedmioty, zwierzęta poprzez „wydawanie odgłosów”, np.: samochód –bum bum, kot- cici, pies – au au
  • dziecko używa samogłosek (oprócz ę, ą) oraz niektórych spółgłosek: p, pi, b, bi, m, mi, t, d, n (pozostałe spółgłoski zastępowane są łatwiejszymi w realizacji dla dziecka).

Charakterystyczne dla tego okresu jest:

upraszczanie grup spółgłoskowych np. świeci – teti

wymawianie tylko pierwszej sylaby lub końcówki wyrazów: nie – ne, miś -mi, pić–pi.

W okresie wyrazu powstają również wypowiedzi dwuwyrazowe, np. baba ała (babcia dała), mama ima (mamy nie ma), ać mama (zobacz mama).

OBJAWY NIEPOKOJĄCE

Niepokojące powinno być, jeśli, dziecko w tym okresie:

  • nie próbuje mówić, porozumiewa się gestami
  • nie reaguje na proste polecenia, np. idź do taty, podaj misia itp.
  • nie poznaje nowych słów, a rozwój jego mowy się zatrzymał
  • nie reaguje na głos lub zróżnicowane pod względem głośności dźwięki, a dodatkowo bardzo głośno mówi (być może dziecko ma problemy ze słuchem).

SPOSOBYWSPIERANIA

Usprawnianie aparatu artykulacyjnego:

  • dziecko, któremu pojawiły się zęby, powinno otrzymywać pokarm wymagający gryzienia, żucia (w celu dalszego usprawniania języka, warg, policzków, podniebienia miękkiego, połykania)

Usprawnianie umiejętności komunikacyjnych:

  • rodzic nazywa przedmioty, na których skupiony jest wzrok dziecka na nazywanej rzeczy (na początku drugiego roku życia powinny przeważać onomatopeje, np. hau, miau, tik-tak)
  • wypowiadanym do dziecka zdaniom musi towarzyszyć wyrazista mimika, a w niektórych wypadkach – czytelny gest (np. wyciąganie ręki podczas wypowiadania daj, charakterystyczne rozłożenie rąk przy mówieniu nie ma)
  • wspólne czytanie bajek, wsparte prostym komentarzem, omówieniem rysunków
  • kierowanie do dziecka pytań: Kto to? Gdzie jest..? Pokaż…
  • odmiana wyrazów podczas zabaw w chowanie czegoś, np.: nie ma misia, nie ma lali
  • dawanie możliwości doświadczania, przeżywania różnych sytuacji, zdarzeń, spotkań (każde z nich związane jest z nauką nowych słów).

IV. OKRES ZDANIA ( 2-3 lata)

W tym okresie następuje bardzo gwałtowny rozwój słownictwa. Mowa staje się w 80% zrozumiała dla otoczenia. Dziecko powinno już wymawiać wszystkie samogłoski ustne i nosowe oraz spółgłoski:

p, b, m, pi, bi, f, w, fi, wi, ś, ź, ć, dź, ni, k, ki, g, gi, ch, j, l, ł, s, z, c, dz

Ze względu na to, że aparat mowy nie jest jeszcze wystarczająco sprawny może zdarzyć się, wyrazy są upraszczane, głoski trudniejsze zastępowane są łatwiejszymi, np.:

brzydki – bitki, ryba – liba.

Dziecko zaczyna mówić zdaniami oznajmującymi, rozkazującymi, pytającymi, wykrzyknikowymi,  2  -3 wyrazowymi.

Na tym etapie dziecko wie, jak dana głoska powinna brzmieć i choć samo nie potrafi prawidłowo jej wypowiedzieć, zauważa błędy w mowie dorosłych, którzy spieszczają wymowę pewnych słów.

OBJAWY NIEPOKOJĄCE

Niepokojące powinno być, jeśli, dziecko w tym okresie:

  • nie różnicuje słuchowo niektórych głosek, np.: b – p, d – t, c – cz, dź – ci
  • widząc dwa rysunki – bułkę i półkę – dziecko słysząc słowo bułka wskaże na półkę i odwrotnie (być może słuch fonematyczny dziecka jest zaburzony)
  •  mówiąc ślini się, wykonuje dziwne ruchy językiem
  •  mówi przez nos i masz wrażenie, że jego nosek jest zatkany, a głos stłumiony
  • wysuwa język między zęby podczas wymawiania niektórych głosek

SPOSOBY WSPIERANIA

Usprawnianie aparatu mowy:

  • proste ćwiczenia oddechowe, np.: robienie baniek mydlanych, zdmuchiwanie świeczek, dmuchanie przez słomkę zanurzoną w kubku z wodą (powstaną piękne bąbelki), dmuchanie na papierową zabawkę zawieszoną na nitce
  • ćwiczenia aparatu artykulacyjnego, np.: pokazywanie – jak kotek pije mleko (głodny i niegłodny – szybciej i wolniej), jak przesyła się całuski, kląskanie i parskanie jak konik, ziewanie jak hipopotam, kasłanie jak dziadek

Usprawnianie umiejętności komunikacyjnych:

  • ćwiczenia poprawnych form gramatycznych (np.: pytania: czego nie ma, czyje to jest)
  • podczas czytania, spacerów, zabaw, podawanie nazw przedmiotów, ich cech (np.: wielkość, kolor, nazwy uczuć)
  • pytania składające się z większej ilości wyrazów niż dotychczas, np.: Kto jedzie samochodem? Kto do nas przyszedł?)
  • zabawy w zagadki – opisywanie przedmiotów, zwierząt znanych dziecku i oczekiwanie nazwania tego przedmiotu lub zwierzątka.

V. OKRES SWOISTEJ MOWY DZIECIĘCEJ (3 – 5)

W tym okresie występują:

  • Neologizmy – dzieci tworzą nowe wyrazy, chcąc nazwać otaczającą rzeczywistość, np.: pokój do zabawy – bawik, mechanik – reperatnik
  • Hiperpoprawność – głoski łatwiejsze zastępowane są trudniejszymi, nowo nabytymi, np.: parasolka – parasorka
  • Okres pytań – lawinowo wzrastająca liczba pytań, pojawienie się pytania dlaczego?
  • Może wystąpić niepłynność mówienia – spowodowana jest ona nieharmonijnym rozwojem sprawności aparatu artykulacyjnego i rozwoju zasobu słownictwa, mowy (dziecko ma potrzebę szybkiego przekazania informacji, a aparat mowy nie jest w stanie temu sprostać)
  • Realizacja głosek

– 3 r.ż – p, pi, b, bi, m, mi, n, ni, f, fi, w, wi, t, d, l, li, ś, ź, ć, dź, j, k, ki, g, gi, ch, s, z, c, dz

– 4 r. ż s, z, c, dz (wg niektórych źródeł)

– 5-6r.ż – sz, rz/ż, cz, dż oraz r

Na początku tego etapu mowa dziecka jest jeszcze daleka od doskonałości.

Oto przykłady swoistej mowy dziecięcej wg L. Kaczmarka i P. Smoczyńskiego:

  • Elizje – opuszczanie sylaby początkowej lub końcowej, np. zupa midolowa – zupa pomidorowa, komotywa- lokomotywa
  • Metateza – przestawki głoskowe, np. wałka – ławka, owułek – ołówek
  • Zgrubienia wyrazów np. chucha – chustka
  • Tworzenie nowych wyrazów, np. zatelefonić – zatelefonować , pieszotą – pieszo.

Pod koniec tego okresu następuje różnicowanie głosek sz, rz/ż, cz, dż – s, z, c, dz – ś, ź, ć, dź, pojawia się również głoska r.

OBJAWY NIEPOKOJĄCE

Niepokojące powinno być, jeśli:

  • trzyletnie dziecko nie buduje zdań
  • trzyletnie dziecko zastępuje głoski dziwie brzmiącymi, często nieprzyjemnymi dla ucha dźwiękami
  • pięciolatek ma problemy z poprawną artykulacją.

SPOSOBY WSPIERANIA

Usprawnianie aparatu artykulacyjnego:

  • ćwiczenia oddechowe
  • ćwiczenia warg, żuchwy, języka, policzków, podniebienia miękkiego (przykłady ćwiczeń załączone poniżej tabeli).

Usprawnianie percepcji słuchowej:

  • ćwiczenia oparte o rozpoznawanie naturalnych dźwięków
  • ćwiczenia analizy i syntezy sylabowej
  • wyodrębnianie głosek w nagłosie i w wygłosie wyrazów

Usprawnianie umiejętności komunikacyjnych:

  • układanie z dzieckiem historyjek obrazkowych (wraz z pytaniami, komentarzem)
  • zabawy polegające na graniu ról (zabawy tematyczne), ważne jest, aby dziecko było współtwórcą dialogu, nie tylko odpowiadało na pytania, ale samo również je zadawało
  • wyczerpujące, ale zarazem zrozumiałe odpowiedzi na pytania
  • czytanie bajek wraz z komentarzem, wyjaśnianiem słów nowych, niezrozumiałych dla dziecka
  • ćwiczenia określeń stosunków przestrzennych (muszą to być ćwiczenia na konkretach, dziecko wykonuje polecenia typu: Połóż misia na krześle, pod krzesłem….);  [przyimki na, do, z (ze), dla, pod, w dalszej kolejności: od, przed, za, nad).

piąty i szósty rok życia

  • układanie historyjek obrazkowych oraz proszenie dziecka o komentarz każdego z rysunków (początkowo historyjki trójelementowe, a następnie dłuższe)
  • zabawa w rymowanie
  • zabawy tematyczne

VI. DOJRZAŁOŚĆ SZKOLNA (6 r. ż)

Dziecko mówi poprawnie.

OBJAWY NIEPOKOJĄCE

Niepokojące powinno być, jeśli:

  • dziecko wymawia głoski w sposób nieprawidłowy
  • buduje zdania niepoprawne pod względem gramatycznym
  • ma problemy dotyczące płynności mowy.

SPOSOBY WSPIERANIA

W przypadku opóźnionego rozwoju mowy lub wad wymowy – terapia logopedyczna.

UWAGA:

  1. Rozwój mowy ma ścisły związek z rozwojem ruchowym i rozwojem myślenia.

Głużenie – to czas unoszenia główki,

gaworzenie – czas siadania

pierwsze wyrazy – pierwsze kroki

  1. Podczas rozwoju dziecka należy zwracać uwagę na słuch, uzębienie, zgryz, a u starszych dzieci na sposób połykania.
  2. Na każdym etapie rozwoju  mowy dziecka należy pamiętać, aby wypowiedzi kierowane do dziecka były poprawne pod względem artykulacyjnym i gramatycznym!

PRZYKŁADY ZABAW-GIMNASTYKA WARG I JĘZYKA:

„Języczek wędrowniczek”- nauczyciel opowiada, pokazując ruchy języka, dzieci naśladują

Język wybrał się na wycieczkę do lasu. Pojechał tam na koniku (mlaskanie językiem- naśladowanie konia). Na łące zostawił konia (prrrrr). Następnie rozejrzał się dookoła (język ruchem okrężnym oblizuje wargi: górną i dolną). Potem wszedł do lasu (język chowamy w głąb jamy ustnej). Przeszedł las wzdłuż (język przesuwamy po podniebieniu w głąb jamy gardłowej) i wszerz (przesuwamy językiem za zębami górnymi i dolnymi). A wtedy już przedarł się przez gęstwinę krzewów i drzew (język przeciskamy przez zaciśnięte zęby). Zauważył, że zrobiło się ciemno. Rozejrzał się w prawo, i w lewo, spojrzał w górę i w dół (język przesuwamy z jednego kącika ust do drugiego – od ucha do ucha, potem sięgamy nim nosa i brody). Wsiadł na konia i pojechał do domu (kląskanie językiem).

„Porządki”

 To jest myszka i jej domek. Gdy tylko zaświeciło słońce, myszka wyszła przed domek (wysuń język jak najdalej na brodę), rozejrzała się dookoła (zrób kółka językiem), spojrzała w prawo, a potem w lewo (język dotyka prawego i lewego kącika ust). Postanowiła wrócić do domu i zrobić w nim porządki. Najpierw umyła sufit (język dotyka podniebienia), potem zamiatała podłogę (język wykonuje ruchy na dnie jamy ustnej), wytarła kurze z mebli (język myje wewnętrzną stronę zębów), umyła okna, najpierw jedno, (wypychamy językiem policzek), potem umyła drugie. Na koniec wyciągnęła odkurzacz i odkurzyła dywanik (język zwija się w rurkę). Ponieważ odkurzacz nie wyczyścił dokładnie dywanika, myszka wzięła trzepaczkę i wytrzepała dywanik (mlaskanie językiem). Teraz myszka postanowiła coś zjeść. Nałożyła na miseczkę (język układamy w miseczkę) tik-taka i odpoczęła po ciężkiej pracy.

Przykłady ćwiczeń oddechowych:

• wdech przez nos i wydech ustami (w dowolnych pozycjach). Jeśli wybierzemy pozycję leżącą, to warto w okolicach przepony (pod żebrami) umieścić jakąś większą maskotkę, by dziecko miało możność obserwowania własnych ruchów przeponowych i klatki piersiowej, a zabawę nazwać możemy „kołysaniem misia”;

• unoszenie rąk w górę podczas wdechu i wolne, spokojne ich opuszczanie przy wydechu. To ćwiczenie można wykonywać z dzieckiem w pozycji leżącej, siedzącej lub stojącej. Wskazana jest pomoc jeśli samo nie unosi rąk, bo nie potrafi lub nie rozumie polecenia. Warto podać dziecku zabawki (pacynki, kukiełki, inne przedmioty) i uczynić z nich zabawę, wówczas ćwiczenie nie będzie dla dziecka zbyt monotonne i chętnie podejmie wie lokrotne próby, nie kojarząc ich ze żmudnymi i nudnymi ćwiczeniami (zwłaszcza, gdy nie rozumie czemu one służą);

  • robienie „baloników” z buzi, które albo pękają z hukiem, albo mają małą dziurkę i powietrze wychodzi z nich wolno, dmuchanie na płomień świecy, aby nie zgasła, ale „tańczyła”;

•wykonanie wdechu i na wydechu zdmuchiwanie płomienia świecy, kłębka waty, papierowych zabawek, skrawków papieru, ziaren grochu i fasoli, piłeczek pingpongowych, itp. lekkich przedmiotów, przy zwiększanej stopniowo odległości. Przedmioty mogą leżeć na pulpicie stołu, na kawałku wykładziny, możemy umieścić je w specjalnie przygotowanym z listewek torze zakończonym pojemnikiem do którego ma trafić wybrany przedmiot. Do niektórych zabaw możemy podwieszać przedmioty, za pomocą żyłki, na różnych wysokościach;

• wydmuchiwanie baniek mydlanych przez słomkę, dmuchanie do pojemnika z wodą za pomocą różnej grubości i długości rurek, dmuchanie balonów, piszczałek;

• gra na organkach, fletach, trąbkach i gwizdku;

• przenoszenie skrawków papieru, preparowanego ryżu (tzw. dmuchanego), albo kawałków waty za pomocą słomki (rurki) z jednego do drugiego pojemnika. Dziecko chwyta wargami słomkę lub rurkę i za pomocą wdechu powietrza łapie wybrany przedmiot, by przemieścić go w inne miejsce, pozostawia dany przedmiot robiąc wydech;

• wykonanie wdechu, a podczas wydechu wymawianie głoski „s” z jednakową głośnością, raz ciszej a raz głośniej, albo wymawianie „s”, na jednym wydechu coraz ciszej, lub coraz głośniej, tzw. „Crescendo” s – sssSSS, albo „Diminuendo” s – SSSsss, powtarzanie serii s – s – s- s – s…, lub emisja „s” na wydłużonym wydechu sss…

• dmuchanie na „zaczarowane drzewo” (stojak imitujący pień i konar drzewa, wykonanego z tektury, szeleszczących materiałów, różnobarwnych folii, cekinów, gałęzie drzewa wykonać można z cienkich drucików lub sztywnej żyłki) – naśladowanie odgłosów natury z użyciem głosek: „s”, „f”, „p” i innych albo onomatopei;

• wykonanie wdechu i dość długi wydech, tj dmuchanie na podwieszony przedmiot (z kawałków lekkiej folii, waty, karbowanej bibuły albo gąbki) tak, aby jak najdłużej utrzymać ów przedmiot w oddaleniu;

• wymawianie na jednym wydechu ciągu samogłosek: poszczególne samogłoski, następnie po dwie, trzy i w końcu wszystkich (dbając, by przejście od jednej do drugiej było płynne, z naturalnym rytmem);

• wykonanie wdechu z podnoszeniem rąk w górę, w bok i wydechu ze skłonem w przód;

• dmuchanie na rozdrobnione styropianowe kulki, kółeczka wykonane dziurkaczem biurowym po dużym arkuszu papieru posmarowanego klejem (tworzenie rysunku);

• zdmuchiwanie okruchów ciastek w ustalonym kierunku;

Przykłady ćwiczeń warg:

  • górną wargą zaciskamy dolną, dolną kładziemy na górną, ćwiczenie wykonujemy na przemian;
  • górnymi zębami zaciskamy wargę dolną i mocno wypychamy powietrze;
  • wysuwamy wargi tak jak przy głosce „u” i rozchylamy jak przy głosce „e”, ćwiczenie wykonujemy naprzemiennie;
  • uśmiechanie się na przemian jak żabka (usta szeroko), jak rybka;
  • lekko wysuwamy wargi do przodu i kierujemy je w prawo i w lewo;
  • ściągamy wargi do przodu i robimy ruch okrężny, najpierw w jedną stronę, później w drugą;
  • całuski
  • ściągamy wargi jak do głoski „u”, robimy ryjek i podciągamy górną wargę do nosa;

Ćwiczenia języka:

Ważne dla tej grupy ćwiczeń jest to, aby buzia była szeroko otwarta, wargi, zęby i szczęka nie biorą udziału w  ćwiczeniach. Poprawność wykonanego ćwiczenia kontrolujemy w lustrze.

• oblizywanie warg- usta szeroko otwarte;

• wysuwanie języka do przodu i cofanie w głąb jamy ustnej ( bez kontaktu z wargami);

• dotykanie językiem wargi górnej, dolnej;

• wahadełko- kierowanie języka w kąciki ust bez dotykania językiem warg i zębów;

• kląskanie językiem- zabawa w konika;

• oblizywanie zębów, liczenie zębów- usta szeroko otwarte;

•    mlaskanie czubkiem i środkiem języka;

•    wypychanie językiem policzków ( udawanie ssania cukierka);

•    otwieranie i zamykanie zębów bez odrywania języka od podniebienia;

•    unoszenie języka za górne zęby ( język wąski) i cofanie go za wałek dziąsłowy;

Ćwiczenia usprawniające podniebienie miękkie i żuchwę:

•    ziewanie – z opuszczoną nisko dolną szczęką;

•    kasłanie z wysuniętym na zewnątrz językiem;

•    płukanie gardła ciepłą wodą tzw. gulgotanie;

•    chrapanie na wdechu i wydechu;

•    oddychanie wyłącznie przez usta lub wyłącznie przez nos;

•    ssanie smoczka;

•    głębokie oddychanie- wdech nosem, wydech ustami- usta cały czas otwarte;

•    przenoszenie skrawków papieru za pomocą słomki ( wciąganie powietrza);

•    wciągnie policzków;

•    naśladowanie żucia pokarmu przez krowę.

Bibliografia:

  1. K. Kozłowska „ Zabawy logopedyczne i łatwe ćwiczenia”, WP, Kielce 2005
  2. E. M. Minczakiewicz „Mowa. Rozwój – zaburzenia – terapia”, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków, 1997
  3. I. Rutkowska – Błachowiak „Gimnastyka buzi na wesoło”, Bonami, Poznań 2008
  4. E. Spałek, C. Piechowicz – Kułakowska „Jak pomóc dziecku z wadą wymowy”, Impuls, Kraków, 1996

UCZUCIA I EMOCJE. JAK JE ROZPOZNAWAĆ I NAZYWAĆ?

 CO TO SĄ UCZUCIA ORAZ EMOCJE I SKĄD SIĘ ONE WZIĘŁY?

Pojęcia emocje i uczucia przez różnych psychologów nie są rozumiane jednoznacznie. Uczucie, to proces psychiczny odzwierciedlający stosunek jednostki  do otoczenia, do jego elementów i do samego  siebie. Pojęcia tego używa się na określenie względnie stałych, emocjonalnych ustosunkowań się człowieka wobec pewnych przedmiotów, osób czy sytuacji.

Uczucie rodzi się w człowieku, jest wszechobecne. Towarzyszy mu jako szczególnie silna forma przeżycia. Uczuciem reagujemy na zaspokojenie lub niedobór potrzeb akceptacji i poczucia własnej wartości.

Emocja to stan duszy, umysłu i ciała, który jest reakcją  na zdarzenia życiowe i na innych ludzi. Emocja to szybka reakcja, może być burzliwa, pasywna lub apatyczna.  Jest zwykle doświadczana jako szczególny rodzaj stanu psychicznego.

Często towarzyszą jej lub następują po niej zmiany somatyczne, ekspresyjne, mimiczne i pantomimiczne oraz reakcje o charakterze behawioralnym.

W literaturze naukowej i w języku potocznym używa się jednak zamiennie dwóch tych dwóch terminów i tak również będą one stosowane w tej pracy.

 SKĄD SIĘ WZIĘŁY EMOCJE?

Źródeł wykształcenia się emocji należy szukać w ewolucji. Zwierzęta potrafią szczerzyć zęby i warczeć, aby przestraszyć przeciwnika.

Strach wydaje się być pierwotnym uczuciem warunkującym przetrwanie. Jeżeli ktoś źle ocenił niebezpieczeństwo, inaczej mówiąc „bał się za mało” czyli np. nie uciekł, mogło to si dla niego skończyć tragicznie. Nasi przodkowie nauczyli się,  jak odpowiednio reagować w zagrażających momentach i dzięki temu nasz gatunek przetrwał do dziś.

 JAK  OKAZUJEMY UCZUCIA  I JAKIE SĄ RODZAJE UCZUĆ?          

Ekspresja emocji jest sprawą uniwersalną, tzn. większość osób pokazuje podobnie swoje emocje, jednak istnieją różnice indywidualne. Jeden wściekły człowiek krzyczy, przeklina i rzuca wszystkim, co mu wpadnie w ręce, a inny zaciska zęby, zwężają mu się źrenice i można powiedzieć, że „gotuje się w środku”. Ale patrząc i na pierwszego i na drugiego z łatwością zgadniemy, że są bardzo źli, chociaż wyrażają to inaczej. Najwięcej informacji co dzieje się z człowiekiem odgadujemy z wyglądu jego twarzy. Ludzka mimika jest bardzo bogata.

W latach 70-tych przeprowadzono badanie mające sprawdzić, czy ekspresja emocji jest taka sama na całym świecie, czy różni się w zależności od kultury. Wszędzie pokazywano te same zdjęcia twarzy wyrażających różne uczucia.

Okazało się, że część z nich jest bezbłędnie rozpoznawana na całej kuli ziemskiej. Są to:

  • strach
  • złość
  • smutek
  • radość
  • wstręt

Dlatego badacze uznali, że tych kilka emocji można nazwać podstawowymi. Mają one uniwersalny charakter, to znaczy,  że nie są zależne od wychowania, kultury.

Dodatkowym argumentem było badanie przeprowadzone   na osobach niewidomych. One również w identyczny sposób wyrażały podstawowe uczucia poprzez mimikę twarzy.  A przecież nie mogły się tego nauczyć od innych. Dlatego uważa się, że są one wrodzone, a nie wyuczone. Na bazie tych podstawowych emocji pojawiają się nowe, które są ich pochodnymi, np. ufność, zniechęcenie, żal. Są one trudniejsze do interpretacji, trudno je rozpoznać patrząc tylko na twarz osoby.

 DLACZEGO ROZPOZNANIE I NAZWANIE UCZUĆ JEST TAKIE WAŻNE?

Po pierwsze, znając swoje emocje, możemy zrozumieć samych siebie. Dorośli, znający swoje uczucia, choć bywają zmęczeni i zestresowani, potrafią powstrzymać się od płaczu i ciskania przedmiotami. Dlaczego? Bo rozumieją przyczynę swojego kiepskiego samopoczucia i umieją  to nazwać. np.: Wkurzyłem się na szefa i mam dosyć tego dnia. Dziecku jest znacznie trudniej – ono zupełnie nie rozumie,  co czuje, co się z nim dzieje.

Po drugie, otwarte mówienie o uczuciach pozwala nawiązać głęboki, szczery kontakt z ludźmi. Ci, którzy wiedzą, co czują i mówią o emocjach, są lepiej rozumiani, potrafią szybciej dojść do porozumienia, są lubiani.

Po trzecie, znając swoje uczucia, możemy nad nimi zapanować. Bo nazwać emocje, to jakby złapać je w garść  i przytrzymać. Kiedy już się je schwyta, można je obejrzeć z dystansu, zastanowić się, czy mamy ochotę pokazać je innym, a przede wszystkim nie pozwolić im za bardzo się rozbrykać. Im sprawniej człowiek potrafi to robić, tym lepiej radzi sobie nawet z groźnymi uczuciowymi burzami. A to daje poczucie siły i zadowolenia z samego siebie.

JAK UCZYĆ DZIECI ROZPOZNAWANIA  I NAZYWANIA UCZUĆ?

Nauczenie się rozpoznawania i nazywania uczuć to dla dziecka zadanie na długie lata. Warto zacząć jak najwcześniej, przy różnych okazjach, np. podczas spacerów, oglądania książek, bajek. Można tłumaczyć dzieciom, np.:

„Spójrz na tego pana. Ma czerwoną buzię, marszczy brwi, głośno mówi. Jest zdenerwowany”

Patrząc na dziecko można mówić, co widzimy na jego buzi i łączyć to z uczuciami, np.: „Jaki piękny uśmiech. Podoba ci się ta zabawka, prawda?”.

Starszemu dziecku można pokazać, że ludzie wyrażają uczucia w różny sposób, np.: „Gdy się cieszysz, skaczesz jak kangur, a dziadek tylko się uśmiecha i podkręca wąsa.”

Kolejny krok to połączenie emocji z konkretnymi przyczynami. Można bawić się z dzieckiem w obserwowanie ludzkich uczuć. Podglądając dzieci na placu zabaw można mówić, co one czują    i tłumaczyć, z czego wynikają ich emocje poprzez opisywanie sytuacji, np.:

Spójrz, chłopiec płacze, bo zepsuła mu się koparka i jest mu smutno.

W ten sam sposób należy przedstawiać też zachowania swojego dziecka:

Rzuciłeś bucikiem, bo nie możesz go zawiązać, prawda? Trochę się zdenerwowałeś.

Małe dzieci wiedzą, co znaczy cieszyć się, smucić, złościć. Jednak bardziej skomplikowanych uczuć nie potrafią nazwać. Dlatego stopniowo należy wprowadzać nazwy uczuć, których dziecko jeszcze nie zna. Tego również uczymy podczas codziennych sytuacji, np.: Karolek nie chce bawić się z dziećmi w piaskownicy – może wstydzi się, bo nikogo nie zna?

Z czasem dziecko zacznie nazywać nawet te trudniejsze emocje.

Przeżywane emocje wpływają na to, co dzieje się w naszym ciele. Dla dziecka te oznaki uczuć mogą być zaskakujące. Dlatego lepiej uprzedzić je, że uczucia wyrażają się również poprzez ciało, że czasem nasze ciało może nam podpowiadać, jakie uczucia przeżywamy; np.: Pewnie nie możesz doczekać się, aż rozpakuję twój prezent. Przyłóż rączkę do piersi i poczuj jak mocno serce bije, kiedy jesteś tak podekscytowany.

 JAK POMÓC STARSZYM DZIECIOM  W OKREŚLANIU UCZUĆ?

Trzeba uświadomić dziecku, że każdego dnia doznajemy całego wachlarza różnorodnych uczuć. Może zdarzyć się, że:

  • budzi się z uczuciem strachu przed pójściem do szkoły
  • czuje się szczęśliwy w szkolnym autobusie, rozmawiając z kolegami
  • czuje złość, gdy kolega zapomni przynieść płytę, którą obiecał mu pożyczyć
  • czuje się zestresowany na myśl o nieodrobionej pracy domowej
  • czuje odprężenie podczas oglądania TV pod koniec dnia

 Podczas odczuwania emocji okaże się, że niektóre z nich:

  •  będą trwały bardzo krótko
  • będą trwały bez końca
  • będą tak słabe, że nawet trudne do zauważenia
  • będą tak mocne, że będą sprawiały wrażenie, iż opanowują całe ciało i umysł

 Uczucia nie biorą się z niczego. Zwykle jest coś, co je wyzwala. To, jak czujemy, jest uzależnione od tego co robimy i jak myślimy. Np.:

  • jeśli myślisz, że nie masz przyjaciół, to możesz odczuwać smutek
  • jeśli myślisz, że nikt cię nie lubi, to możesz odczuwać zmartwienie
  • jeśli myślisz, że masz dobrze odrobioną pracę domową, to możesz odczuwać zadowolenie.

Również obecność innych wpływa na nasze odczucia.

U starszych dzieci, w określaniu uczuć i radzeniu sobie z emocjami, pomocne mogą być ćwiczenia polegające na werbalizacji i różnorodnym ich opisywaniu.

PROPOZYCJE ZABAW  KSZTAŁCĄCYCH UMIEJĘTNOŚĆ OKREŚLANIA/NAZYWANIA UCZUĆ

Ruchome obrazy

Dzieci wycinają z gazet różne zdjęcia. Starają się opisać jaką minę mają osoby ze zdjęć i czym może być to spowodowane.

Segregują zdjęcia (miny wesołe, smutne…), układają  zdjęcia na kolorowych kartkach, wg wskazanych grup.

Twarze

Dzieci dostają kartkę z narysowanymi konturami twarzy. Ich zadanie polegać ma na dorysowaniu oczu, ust, nosa i tego co uznają za potrzebne, aby ich twarze wyrażały: radość, złość, itd.

Lusterko

Dzieci dobierają się parami i siadają naprzeciw siebie. Jedno z dzieci jest lusterkiem i naśladuje miny drugiego dziecka.

 Dokończ zdanie

Dzieci słuchają fragmentów zdań i kończą je, np.:

  • „Pewnego razu Krzyś wszedł na drzewo i nie mógł zejść. Poczuł wtedy……(strach).
  • Ola dostała w szkole dwie szóstki, więc była…..(szczęśliwa, zadowolona).

Jak się zachowasz

Dzieci siedzą w kręgu. Dorosły mówi zdania i każde dziecko daje odpowiedź.

„Co najchętniej robisz gdy:

  • Jesteś zły.
  • Jesteś smutny.
  • Tęsknisz.
  • Ktoś cię przezwie.
  • Gniewasz się na kogoś. Itp.

Po wypowiedziach dzieci wspólne określanie, które reakcje są dobre, a których należy unikać

 JAK UCZYĆ MŁODSZE DZIECI RADZENIA SOBIE Z NEGATYWNYMI EMOCJAMI?

Gdy nauczymy dziecko rozpoznawać to, co czuje i nazywać emocje, pozostaje jeszcze wyjaśnić mu, jak sobie z nimi radzić. Ważna jest kolejność – najpierw poświęć uwagę uczuciom dziecka, a potem reagować na jego zachowanie. np.: Widzę,           że jesteś smutny, bo pokłóciłeś się z kolegą. Dopiero potem podpowiedzieć dziecku, co może zrobić z uczuciami i jak się zachować, by poczuł się lepiej, np.: „Może przytulisz się do mamy?”

Oczywiście, łatwiej przyjąć radość czy miłość dziecka niż zazdrość czy wściekłość. Ale tak naprawdę trudne do zaakceptowania są zachowania dzieci, a nie ich emocje. Jeżeli chcemy, by dziecko było otwarte i szczere, musimy przekonać je, że będziemy tolerować wszystkie  uczucia, nawet te trudne. Natomiast formy ich wyrażania tylko wtedy, gdy nie przekraczają pewnych granic.

 JAK UCZYĆ STARSZE DZIECI RADZENIA SOBIE Z NEGATYWNYMI EMOCJAMI?

Istnieją różne sposoby radzenia sobie ze zbyt silnymi emocjami.

Szybkie ćwiczenia relaksacyjne

Wykonywanie ćwiczeń:

  • ręce i dłonie – zaciskanie pięści i wypychanie przed siebie
  • nogi i stopy – obciągamy palce, delikatnie podnosimy nogi i prostujemy je przed sobą
  • brzuch – napinanie mięśni brzucha, wdech i wstrzymanie go
  • ramiona – ściąganie ramion do tyłu
  • szyja – odchylanie głowy do tyłu i napieranie nią na łóżko/krzesło
  • twarz – mocne zaciskanie ust, oczu  i wypychanie ściągniętych warg

 Ćwiczenia fizyczne

  • bieg
  • marsz
  • pływanie, itp..

 Kontrolowanie oddechu

  • Nabieranie powietrza, wstrzymywanie go przez 5 sekund, a następnie powolne wypuszczanie powietrza.

 Uspokajające wyobrażenia

  • Myślenie o rzeczach, które wprowadzają nas w dobry nastrój.

 Zajęcia relaksujące

  • Robienie rzeczy, które sprawiają, ze czujemy się dobrze, np.: czytanie, oglądanie TV, słuchanie muzyki, zabawy z psem, spacerowanie, itp.

 Zapobieganie

  • Nauka rozpoznawania i wychwytywania takich momentów, które wymagają reakcji z naszej strony, aby negatywne emocje nie stały się zbyt silne.

Trzeba tylko odkryć, co w naszym przypadku jest najskuteczniejsze

 Literatura:

  1. B. Górecka – Mostowicz „Co dzieci wiedzą o emocjach”, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków 2005
  2. W. Łosiak „Psychologia emocji”, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2007
  3. S. Pfeffer „Zrozumieć świat uczuć”, Jedność dla dzieci, Kielce 2005
  4. „Rozwijanie twórczości i inteligencji emocjonalnej dzieci i młodzieży”, red. Beata Dydra, Impuls, Kraków 2004
  5. P. Stallard „Czujesz tak, jak myślisz”, Zysk i S-ka, Poznań 2006

  Techniki plastyczne w pracy twórczej z dzieckiem

W Specjalnym Ośrodku Szkolno – Wychowawczym w Wyszkowie w dniach  16-17.03.2013 r. odbył się weekend szkoleniowy dla rodziców i nauczycieli zorganizowany przez nauczycieli tejże placówki. W ramach tego weekendu nauczycielki filialnej Szkoły  w Niegowie przygotowały szkolenie na temat: Techniki plastyczne w pracy twórczej z dzieckiem. Nauczycielki Dorota Winczewska i Joanna Łutkowska wprowadziły uczestników w tajniki tworzenia i konstruowania prostych ozdób i zabawek z różnorodnych materiałów. Zapoznały z różnymi materiałami oraz możliwościami przetwarzania ich i wykorzystywania w działalności plastycznej w pracy z najmłodszymi.
Celem szkolenia było:

  • rozszerzenie warsztatu pracy nauczyciela (aktywnego rodzica),
  • rozbudzenie kreatywności dzieci,
  • rozwijanie satysfakcji z własnych działań twórczych.

Spotkanie składało się części teoretycznej i części praktycznej. Część praktyczna to: propozycja zabawek ze spinaczy, kreponowe mini ZOO, torebkowy teatrzyk, zabawki z korka i skorupek od orzecha.

W każdym z nas drzemie twórca. Trzeba go tylko obudzić. A twórczy wychowawca inspiruje dzieci i wspiera je tym samym w rozwoju: emocjonalnym, społecznym oraz zdolności plastycznych.  Takim oto sformułowaniem zakończono spotkanie.

dorotam

Rada szkoleniowa w ramach WDN

Nauczyciel jako projekt kreatywny

Prowadzący:  mgr Renata Sarnacka

Szkic:

  1. Nauczycielobecnie kto to taki? (zamknięte środowisko, roszczeniowy, przewidywalny, etc.)
  2. Kim ma być nauczyciel, jaki być powinien? – w obecnych czasach ma być nastawiony na zmiany (w kontekście mobilności), czyli ma być kreatywny, twórczy, otwarty, elastyczny – bez tego będzie nudny, nie ciekawy dla ucznia, nie osiągnie sukcesu, szybko się wypali.
  3. Wśród nauczycieli mogą pojawiać się postawy: ofiary – kogoś, kto jest przekonany, że musi coś robić, że nie ma wyjścia i postawa oprawcy – czyli kogoś kto jest manipulantem, frustratem. Opcją, która może być wyjściem jest wybór – nie warto się męczyć.
  4. Często trzeba przemyśleć swoją drogę zawodową, dla nabrania dystansu, może przewartościowania go. Jeśli czujesz, że coś musisz, że na nic nie masz wpływu popatrz na ŚWIAT JAK NA RZEKĘ, KTÓRĄ PŁYNIECIE – płynę z tym, co jest,        a kiedy napotykam kamień, konar omijam go. Dla lepszej efektywności pracy należy zmienić perspektywę. Żeby tę perspektywę zmienić musi w życiu pojawić się RUCH. Jeśli jesteś w stagnacji niczego nie zmienisz, bo niczego nie widzisz inaczej. Często zmiana perspektywy fizycznej zmienia perspektywę mentalną.
  5. Co uruchamia kreatywność? – przeciwieństwem kreatywności jest sztywność, powtarzalność. Kreować coś to umieć się cieszyć, dziwić, mieć sobie ciekawość dziecka. Dopóki nauczyciel tkwi i trzyma się tego samego, tego co znane, bezpieczne to nie powstanie nowa jakość, nie ma mowy o nowych, lepszych rozwiązaniach. Żeby nauczyciel był kreatywny i żeby uczniowie na tym korzystali, musi także zmiany wprowadzać w swoim życiu prywatnym. Sprzyja temu:

– otaczanie się kolorami, tworzenie harmonijnej przestrzeni,

– BĄDŹ ARTYSTĄ ( w pracy przede wszystkim), czyli kimś, kto żyje twórczo – nie ma znaczenia czy to malowanie, pisanie, czy układanie serwetek albo kreatywne jedzenie (czujemy się spełnieni dopiero, kiedy artysta w nas znajdzie swoją formę wyrazu) – odnieść to do pracy zawodowej,

– spojrzenie na pewne rzeczy, jakby się widziało je pierwszy raz – dotyczy to również nas, jako nauczycieli,

– śmiech rozpuszcza sztywność – jest nam z czymś trudno spróbujmy się z tego pośmiać,

– zabawa wybija ze schematu – STARE METODY + NOWE KREATYWNE FORMY.

Polecam:

Julia Cameron „Droga artysty”,

Michael Gelba „Myśleć jak Leonardo da Vinci”.