Wycieczka nad morze

W dniach 21-24 maja br. odbyła się wycieczka nad morze. W wyjeździe uczestniczyło 25 uczniów naszego Ośrodka, którymi opiekowały się Panie: Maria Rutka, Anna Wojtaszek, Marzena Mejer i Marta Groszyk.
Wyjechaliśmy 21 maja o godzinie 8:30 sprzed budynku szkoły. Podróż w miłym towarzystwie minęła nam bardzo szybko. Pierwszym etapem naszej wycieczki było Muzeum Bursztynu w Stegnie, prezentujące ciekawe eksponaty brył bursztynu i inkluzji (ciało obce znajdujące się w minerale), pochodzące z prywatnych zbiorów właściciela Muzeum – Wojciecha Głodzika. Pan Wojciech zapoznał nas z początkami bursztynnictwa, odkrył historię zaginionej Bursztynowej Komnaty oraz nauczył, jak odróżniać bursztyn od falsyfikatów. Z bursztynkami w kieszeni wyruszyliśmy do Muzeum Zalewu Wiślanego znajdującego się w Kątach Rybackich, które jest oddziałem Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Podziwialiśmy tu stare łodzie rybackie – czółna (dłubanki) oraz używanego przez zalewowych rybaków, 10-metrowego barkasa. Wśród eksponatów znalazło się też wyposażenie działającego przed laty na Mierzei Wiślanej warsztatu szkutniczego, od najmniejszego gwoździa, przez drewniane i metalowe ściski, które służyły do „pasowania” desek, po polową kuźnię. Na planszach w Muzeum obejrzeliśmy prace zatytułowane: „Polacy i wszechocean”, „Latarnie Bałtyku” i „Historia szkutnictwa nad Zalewem Wiślanym”.
A potem cel podróż-Krynica Morska, posiłek, zakwaterowanie i jeszcze wystarczyło nam sił, aby przywitać się z polskim Bałtykiem. Usypialiśmy z zapamiętanym przepięknym widokiem zachodzącego słońca.
Drugiego dnia, po śniadaniu, wyruszyliśmy do Gdyni. Na miejscu – w Oceanarium – odkrywaliśmy tajemnice podwodnego świata wraz z ponad tysiącem okazów morskich i wodno–lądowych pochodzących z wód bliskich i dalekich. Tuż niedaleko mogliśmy zobaczyć „Dar Pomorza”, a także inne statki, które imponowały swoją wielkością i zdobieniem. Następnie udaliśmy się do Sopotu, gdzie spacerowaliśmy po słynnym sopockim molo. Wzmocnieni posiłkiem, lodami i goframi z bitą śmietaną i owocami wyruszyliśmy do Gdańska. Spacerowaliśmy po Starówce, zwiedziliśmy Kościół Mariacki, zobaczyliśmy Dwór Artusa, Długie Pobrzeże z Żurawiem, pomnik Neptuna.
Kolejny dzień powitał nas pięknym słońcem. Zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy w stronę latarni morskiej. Na górę krynickiej latarni prowadzi ponad 100 krętych schodków. Warto było ponieść trochę wysiłku, gdyż widok z samej góry wynagrodził wejście. Z galerii na szczycie roztaczał się fantastyczny widok na Mierzeję Wiślaną, Zatokę Gdańską, Zalew Wiślany i Frombork. Wzrokiem można było także dosięgnąć Trójmiasta i rosyjskiego obwodu kaliningradzkiego. Całkowita wysokość obiektu wynosi 27 metrów. Natomiast światło ma zasięg 19 mil morskich, chyli około 35 kilometrów.
A potem odpowiednio zaopatrzeni spędziliśmy czas na plaży budując zamki z piasku, grając w piłkę, zbierając muszelki i bawiąc się z falami na brzegu. Nawet obiad jedliśmy w pośpiechu, by znów wrócić na plażę. A po kolacji wypłynęliśmy w rejs po Zalewie Wiślanym i spacerowaliśmy po Krynicy.
Ostatniego dnia wycieczki żegnaliśmy morze długim spacerem, kupowaniem pamiątek i objadaniem się lodami i goframi.
W drodze powrotnej, po naszym sutym posiłku i deserze w Austerii nakarmiliśmy również zwierzęta w tamtejszym mini zoo.
Do Ośrodka, gdzie czekali na nas rodzice dotarliśmy weseli i pełni wrażeń. Swoimi przeżyciami i wiadomościami podzieliliśmy się z innymi, sami zaś wzbogaciliśmy swoją wiedzę i doświadczenie. Wycieczka bardzo nam się podobała, ponieważ spędziliśmy czas w gronie kolegów i koleżanek, a przy okazji dowiedzieliśmy się wielu ciekawych informacji o tradycji, kulturze i historii związanej z Zatoką Gdańską i Zalewem Wiślanym.
Myślę, że z pewnością każdemu z nas będzie brakowało tych spacerów nad brzegiem morza, wyciszających widoków zachodów słońca, spokojnych dźwięków szumu morskich fal i dotyku ciepłego piasku. Mamy nadzieję, że kiedyś wybierzemy się jeszcze na tak wspaniałą wycieczkę.

Dziękujemy Przyjacielowi naszego Ośrodka
za dofinansowanie kosztów wyjazdu!